Ułatwienia dostępu

Biblioteka rodziców

Biblioteka 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

 Skąd się bierze nadpobudliwość?

 

Czy twoje dziecko ma problemy z utrzymaniem uwagi nad wykonywaną pracą i robi bezmyślne błędy? Ma tendencję do nieodpowiedniego zachowania, np. wybiegania z ławki podczas lekcji, nieczekania na swoją kolej? Traci kontrolę nad emocjami? Bywa agresywne? Jest rozkojarzone, często coś gubi, zapomina o codziennych czynnościach? Być może, przyczyną tych problemów jest AAD (attention deficyt disorder - zespół deficytu uwagi) bądź ADHD (attention deficyt hyperactivity disorder, czyli AAD z nadaktywnością - zespół nadpobudliwości psychoruchowej). Niestety bardzo często rodzice, a nawet odpowiednie instytucje nie potrafią zdiagnozować problemu, a także podjąć skutecznej terapii. Dzieje się tak, ponieważ przyczyna powstawania AAD i ADHD nie jest znana i, mimo prowadzonych rozlicznych badań, źródła medyczne nie są w stanie powiedzieć wiele więcej, poza wskazaniem na jej podłoże genetyczne.


Na szczęście nie pozostajemy zupełnie bezradni wobec problemów z nadpobudliwością i zaburzeniami koncentracji uwagi naszych dzieci. Na wiele pytań w tym zakresie odpowiada nie lekarz, lecz inżynier - dyslektyk: Ronald D. Davis, autor bestsellerowych książek: "Dar dysleksji" oraz "Dar uczenia się". Davis, sam będąc dyslektykiem, dzięki gruntownej obserwacji własnych odczuć i zachowań, zdiagnozował przyczynę zaburzeń uczenia się i koncentracji, czyli dysleksji, dysgrafii, dysortografii, dyskalkulii i nadpobudliwości. Swoje wnioski następnie wykorzystał do opracowania metody, która koryguje problemy związane z dysleksją, stosowane w Davis Dyslexia Correction Center, a jej skuteczność sięga 95%.

Davis stosuje dla określenia tych wszystkich problemów uogólniony termin "dysleksja", ponieważ, wg. jego teorii, wypływają one z jednego źródła. Nie oznacza to jednak oczywiście, że te objawy występują jednocześnie u wszystkich dyslektyków. Wg. Davisa przyczyna zaburzeń uczenia się i koncentracji, czyli dysleksji, tkwi w specyficznym, tzw. niewerbalnym systemie myślenia, jakim dyslektycy się posługują, oraz wynikającej z niego umiejętności wprawiania się w stan dezorientacji.

Świat wirtualny a nadpobudliwość

Dyslektycy mający problemy z czytaniem doświadczają krótkotrwałych stanów dezorientacji. U osób cierpiących na nadpobudliwość i problemy z koncentracją, a także dyskalkulię i dysgrafię, dezorientacja ma nieco inny charakter. Występuje ona jedynie w okresie wczesnodziecięcym, ale ma znaczący wpływ na postrzeganie otoczenia w okresie późniejszym. Osoby myślące obrazami wprawiają się w stan długotrwałej dezorientacji, najczęściej dla rozrywki. Stan ten to nic innego, jak przenoszenie się w świat marzeń i fantazji. Dziecko odkrywa możliwości fascynującej zabawy w stworzonym przez siebie świecie i może to robić już w okresie niemowlęcym.

Dziecko, które spędza dużo czasu w świecie wyobraźni, funkcjonuje wymiennie w dwóch rzeczywistościach. W ten sposób doświadczenia, które zdobywa, pochodzą w dużej części ze świata wirtualnego, w którym nie istnieje konsekwencja, następstwo czy czas. To dziecko dyktuje reguły gry, które podlegają jedynie jego woli czy kaprysom. Dlatego nie ma możliwości przyswojenia sobie, czy też w ogóle poznania, pewnych pojęć, których niezrozumienie przysparza mu ogromnych problemów w realnym życiu. Takimi pojęciami są: zmiana, przyczyna, efekt, przed, po, czas, następstwo, porządek, nieporządek, które nie mają znaczenie w świecie wirtualnym. Zaburzeniu ulega także obraz własnego "ja" i zdolność postrzegania siebie w odniesieniu do innych osób. Chodzi tu o uświadomienie sobie potrzeb innych ludzi, ich uczuć, pragnień czy praw. Należy pamiętać, że tworzenie alternatywnej rzeczywistości zaburza postrzeganie realnego otoczenia, a co za tym idzie prowadzi do wytwarzania nierzeczywistego obrazu świata.

Zachowanie dzieci z AAD czy ADHD, wynika właśnie z niezrozumienia wymienionych powyżej pojęć oraz zaburzonego obrazu siebie w stosunku do innych ludzi. Np. dziecko z problemem deficytu uwagi nie zrozumie polecenia nauczyciela, że musi czekać na swoją kolej, bo w jego umyśle nie funkcjonują pojęcia takie jak "czekać" czy "kolej", związane z pojęciem czasu i następstwa.

Brak uwagi czy jej nadmiar

Przyczyną nadaktywności dzieci z ADHD jest najczęściej nuda, ale może też nią być ciekawość, poczucie lęku czy zagubienia. I te stany powodują wprawianie się dziecka w stan dezorientacji - nuda powoduje ucieczkę w świat wirtualny, ciekawość - konieczność natychmiastowego zbadania np. dziwnego odgłosu na zewnątrz klasy. Osoby cierpiące na nadpobudliwość oraz brak koncentracji są bowiem bardzo wrażliwe na to, co dzieje się w ich otoczeniu. Zachowania takie są klasyfikowane jako deficyt uwagi. Jednak wg. Davisa nie jest to brak uwagi, lecz jej niewłaściwe ukierunkowanie, czy też ruchomość uwagi. Bowiem dziecko z AAD w rzeczywistości cierpi nie na brak uwagi, lecz na jej nadmiar, który musi rozładować na całe otoczenie. Jest także odwrotna strona niewłaściwego ukierunkowania uwagi, obserwowana przez wielu rodziców dzieci z AAD: dziecko potrafi tak silnie skoncentrować się na pochłaniającej jego uwagę czynności, np. na grze komputerowej, że nie docierają do niego żadne sygnały ze świata zewnętrznego.

Czas i równowaga

Są jeszcze dwa elementy, które dopełniają przyczyny braku koncentracji i nadpobudliwości. Jeden to zaburzenie poczucia czasu, drugi zaburzenie poczucia równowagi i ruchu. Osoba z nadpobudliwością psychoruchową doświadcza zjawiska, nazywanego przez Davisa "przyspieszeniem zegara wewnętrznego". Oznacza to, że osoba nadaktywna ma poczucie, że czas wewnątrz niej płynie szybciej, a to powoduje, ze wg. niej czas w świecie zewnętrznym płynie zbyt wolno. Osoba taka ma więc wrażenie, że ma więcej czasu niż inni ludzie i ten dodatkowy czas wypełnia większą aktywnością. Zaburzenie poczucia równowagi i ruchu ma związek ze stanem dezorientacji. Kiedy pojawia się dezorientacja, równowaga zostaje zachwiana: jeżeli siedzimy, to mamy wrażenie, że się poruszamy; jeżeli się poruszamy, wydaje się, że siedzimy w miejscu lub poruszamy się szybciej lub wolniej niż w rzeczywistości. Istnieje bardzo prosty sposób, jak temu zaradzić: należy wykonać czynność przeciwną. Czyli w stanie dezorientacji, osoba jest stymulowana do wykonywania bezustannych ruchów. Stąd bierze się przyczyna hiperaktywności.

Zdiagnozowanie przyczyn powstawania zaburzeń koncentracji uwagi i nadaktywności, podobnie jak przyczyn innych rodzajów dysleksji, pozwoliło Davisowi na opracowanie niezwykle skutecznych, a jednocześnie bardzo prostych, metod terapii. Metody te, polegające na opanowaniu umiejętności przywracania orientacji, czy na przywróceniu odpowiedniego poczucia czasu i równowagi pozwalają osobom z problemem braku koncentracji i nadpobudliwością na ujarzmienie wypływających z dysleksji problemów i prowadzenie normalnego życia. A przy tym, zachowane zostają wszystkie "dary" płynące z faktu bycia dyslektykiem.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Co robić kiedy dziecko wymusza płaczem?

 

Masz dosyć awantur swojego dziecka i związanych z tym wymownych spojrzeń przechodniów czy uwag rodziny? Dziecięce napady złości, wymuszanie płaczem, krzyk – to codzienne problemy wielu rodziców. Czym innym są jednak napady niekontrolowanych emocji u dwulatka, a czym innym wściekłość u pięciolatka. Są takie histerie, na które nie mamy wpływu, są takie którym można zapobiec, a są też, niestety, i takie, na które rodzic sukcesywnie zapracował. Aby pokonać kryzys warto dowiedzieć się, z czego wynika.

Kiedy to wszystko się zaczyna?

Trzeba zapamiętać raz na zawsze i ogłaszać wszem i wobec, że płacz niemowlęcia nie jest wymuszaniem. Noworodek przychodzi na świat wyposażony tylko w krzyk. Nie ma nic innego, czym mógłby zakomunikować mamie, że coś jest nie tak, że jest głodny, zmęczony, że coś go boli czy niepokoi. Nie musisz obawiać się, że reagując na każdy płacz maluszka nauczysz go czegoś niewłaściwego. W tym okresie on właśnie tego potrzebuje od ciebie do prawidłowego rozwoju.

Sytuacja zmienia się jednak w okolicach 18. miesiąca. U dziecka pojawia się słynne „ja sam” przeplatane z „nie”. Rodzice dwulatków często zastanawiają się, gdzie podziała się ich słodka, wesoła kruszynka. Odpowiedź jest prosta: przeżywa rozkwit samoświadomości. Wcześniej maluch uczył się chodzić i jednocześnie poznawał ograniczenia swojego ciała, teraz uczy się siebie i poznaje granice swojego zachowania i swoich pragnień.

Warto zdawać sobie sprawę z tego, że żaden szkrab nie buntuje się przeciw rodzicom, tylko ze względu na rosnącą potrzebę autonomii. Od tej pory już zawsze co jakiś czas będzie starał się testować granice i ustalać je na nowo. Nie trzeba tym się jednak martwić, bo momenty przełomowe w rozwoju nie tylko są całkowicie normalnym etapem, ale również bardzo potrzebnym.

Co składa się na kryzys?

Przyczyn jest tyle, ile sytuacji. Należy dopatrywać się ich zarówno w samym dziecku, jak też w środowisku, w którym się rozwija. Dwulatek bardzo wiele chce, ale jeszcze nie tak wiele może. Gdy dodamy do tej mieszanki niedojrzały układ nerwowy i słabe zdolności hamowania reakcji, to nie można się dziwić, że malec w pewnych okolicznościach będzie reagować frustracją.

Podobnie rzecz ma się z trzylatkiem. Kiedy coś nie idzie po jego myśli, przestaje się kontrolować, a emocje biorą nad nim górę. Nieco starszy maluch najczęściej wymusza płaczem uwagę opiekuna, gdyż w jego odczuciu może mieć jej zbyt mało. W tym okresie zazwyczaj rozpoczyna edukację przedszkolną, a rodzice dochodzą do wniosku, że ich pociecha już jest na tyle duża i sprawna fizycznie, że powinna w jakimś stopniu sama organizować sobie czas.

 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Wybiórczość pokarmowa to powszechny problem wśród dzieci, szczególnie tych ze spektrum autyzmu. Ograniczony repertuar żywieniowy, awersja do określonych smaków, kolorów czy tekstur to tylko niektóre z objawów tego zjawiska. Jak rozpoznać wybiórczość pokarmową i jakie strategie wdrożyć, aby pomóc dziecku poszerzyć dietę? 

 
Czym jest wybiórczość pokarmowa?

Wybiórczość pokarmowa to spożywanie ograniczonej ilości produktów spożywczych. Termin ten odnosi się do dzieci, które unikają jednej lub kilku grup pokarmowych, takich jak warzywa, owoce, produkty mleczne czy mięso. Wybiórczość pokarmowa może objawiać się również awersją do określonych smaków, kolorów, tekstur czy temperatur potraw.

Ważne jest rozróżnienie między „niejadkiem” a dzieckiem z wybiórczością pokarmową.

  • „Niejadki” mogą spożywać ograniczoną liczbę produktów, ale jedzą przynajmniej jeden lub dwa produkty z każdej grupy pokarmowej.
  • Dzieci z wybiórczością pokarmową mają znacznie bardziej ograniczony repertuar żywieniowy i unikają całych grup pokarmowych.

Przyczyny wybiórczości pokarmowej

Przyczyny wybiórczości pokarmowej mogą być różnorodne. Wśród nich wymienia się m.in.:

  • Zaburzenia integracji sensorycznej i nadwrażliwość na bodźce smakowe, zapachowe czy dotykowe
  • Problemy gastryczne, takie jak refluks czy przewlekłe zaparcia
  • Trudna historia medyczna, która wpłynęła na zainteresowanie jedzeniem lub zdolność do jedzenia
  • Niektóre schorzenia, takie jak autyzm
  • Leki, które mogą zmieniać odczuwanie smaku czy tekstury
  • Niezamierzone wzmacnianie zachowań związanych z wybiórczością przez rodziców

Ważne jest, aby przed wdrożeniem interwencji behawioralnych wykluczyć wszelkie schorzenia, które mogą leżeć u podłoża problemów z jedzeniem.

Wpływ wybiórczości pokarmowej na zdrowie

Wybiórczość pokarmowa może mieć negatywny wpływ na zdrowie dziecka. Ograniczony repertuar żywieniowy może prowadzić do niedoborów składników odżywczych, takich jak witaminy, żelazo, wapń czy cynk.

Konsekwencje zdrowotne wybiórczości pokarmowej mogą obejmować:

  • Utratę masy ciała
  • Odwodnienie
  • Niski poziom energii
  • Zahamowanie wzrostu
  • Niedożywienie

Długoterminowe skutki mogą obejmować niedobory witamin prowadzące do szkorbutu, beri-beri, krzywicy czy utraty wzroku. Dlatego tak ważne jest wczesne rozpoznanie problemu i wdrożenie odpowiednich interwencji.

Ocena wybiórczości pokarmowej

Podstawą diagnozy jest zawsze szczegółowy wywiad z rodzicami. Podczas rozmowy warto wykorzystać ustrukturyzowany kwestionariusz, który pomoże usystematyzować dane dotyczące preferencji pokarmowych dziecka, jego zachowań i reakcji w trakcie posiłków. Taki wywiad dostarcza cennych informacji na temat początku i przebiegu trudności, czynników je nasilających i łagodzących.

Kolejnym krokiem jest analiza dzienniczków żywieniowych prowadzonych przez rodziców. Zapisy dotyczące ilości, rodzaju i urozmaicenia spożywanych pokarmów oraz towarzyszących temu zachowań dziecka, są cennym uzupełnieniem wywiadu. Pozwalają ocenić skalę problemu i zidentyfikować produkty szczególnie problematyczne.

Kluczowe dla pełnej diagnozy jest badanie fizykalne dziecka, w tym ocena budowy i funkcjonowania narządów artykulacyjnych. Należy zwrócić uwagę na ewentualne nieprawidłowości anatomiczne (np. skrócone wędzidełko podjęzykowe, powiększone migdałki) oraz zaburzenia napięcia mięśniowego i koordynacji w obrębie aparatu orofacjalnego. Te czynniki mogą istotnie wpływać na umiejętności związane z przyjmowaniem pokarmów.

Cennych informacji dostarcza obserwacja dziecka w trakcie jedzenia. Ocenie podlegają wówczas umiejętności motoryczne związane z gryzieniem, żuciem i połykaniem, a także reakcje na różne konsystencje i smaki. Obserwacja dostarcza danych na temat strategii stosowanych przez dziecko (np. wypluwanie, zwracanie pokarmu, długie przetrzymywanie w jamie ustnej).

W ocenie wybiórczości pokarmowej coraz częściej wykorzystuje się specjalistyczne narzędzia, takie jak Skala Oceny Wrażliwości Kompleksu Ustno-Twarzowego. Skala ta, przeznaczona dla logopedów i terapeutów integracji sensorycznej, pozwala ocenić nadwrażliwość dotykową oraz funkcje oralne, anatomię i funkcjonowanie narządów artykulacyjnych. Wyniki uzyskane w skali pomagają różnicować podłoże trudności i planować dalszą terapię.

Kompleksowa diagnoza wybiórczości pokarmowej powinna uwzględniać również ocenę integracji sensorycznej. Zaburzenia przetwarzania sensorycznego, szczególnie nadwrażliwość w obrębie jamy ustnej, często leżą u podłoża problemów z akceptacją pokarmów. Ocena reaktywności na bodźce smakowe, zapachowe i dotykowe oraz umiejętności ich modulacji jest ważnym elementem procesu diagnostycznego.

Strategie radzenia sobie z wybiórczością pokarmową

Radzenie sobie z wybiórczością pokarmową wymaga konsekwentnego wdrażania odpowiednich strategii behawioralnych. Ważne jest, aby dostosować interwencje do specyficznych problemów i preferencji dziecka.

Wśród skutecznych strategii wymienia się:

  • Stopniowe wprowadzanie nowych pokarmów, zaczynając od tych o podobnym smaku i teksturze do już akceptowanych
  • Wielokrotną ekspozycję na nowe smaki, nawet jeśli początkowo spotyka się to z odmową
  • Modelowanie przez rówieśników i dorosłych spożywania nowych pokarmów
  • Wzmacnianie pozytywne za próbowanie nowych produktów
  • Zaangażowanie dziecka w przygotowywanie posiłków i wybór produktów

W cięższych przypadkach zaleca się konsultację ze specjalistą, np. behawiorystą lub psychologiem dziecięcym, który pomoże opracować zindywidualizowany plan interwencji.

Rola rodziców w radzeniu sobie z wybiórczością pokarmową

Rodzice odgrywają kluczową rolę w radzeniu sobie z wybiórczością pokarmową u dzieci. Ważne jest, aby byli konsekwentni we wdrażaniu ustalonych strategii i nie wzmacniali negatywnych zachowań związanych z jedzeniem.

Rodzice powinni:

  • Ustalić stałe pory posiłków i przekąsek
  • Ograniczyć dostęp do przekąsek między posiłkami
  • Serwować zróżnicowane posiłki całej rodzinie
  • Chwalić dziecko za próbowanie nowych produktów
  • Nie zmuszać do jedzenia ani nie stosować kar za odmowę

Ważne jest również, aby rodzice stanowili dobry przykład, jedząc zdrowo i próbując nowych smaków. Dzieci uczą się przez obserwację i naśladowanie zachowań dorosłych.

Terapia wybiórczości pokarmowej

W przypadku bardziej nasilonych problemów z wybiórczością pokarmową konieczna może być terapia prowadzona przez interdyscyplinarny zespół specjalistów. W skład takiego zespołu mogą wchodzić m.in. psycholog dziecięcy, logopeda, terapeuta integracji sensorycznej czy dietetyk.

Terapia wybiórczości pokarmowej może obejmować:

  • Treningi umiejętności żywieniowych
  • Desensytyzację sensoryczną
  • Terapię behawioralną
  • Edukację żywieniową dla rodziców
  • Dostosowanie diety do indywidualnych potrzeb dziecka

Ważne jest, aby terapia była dostosowana do specyficznych problemów dziecka i angażowała rodziców jako aktywnych uczestników procesu terapeutycznego.

Wybiórczość pokarmowa to złożony problem, który wymaga konsekwentnego i zindywidualizowanego podejścia. Wczesne rozpoznanie problemu i wdrożenie odpowiednich strategii może pomóc dziecku poszerzyć repertuar żywieniowy i zapobiec negatywnym konsekwencjom zdrowotnym.

Kluczową rolę w radzeniu sobie z wybiórczością pokarmową odgrywają rodzice, którzy powinni stanowić dobry przykład i konsekwentnie wdrażać ustalone strategie. W bardziej nasilonych przypadkach konieczna może być terapia prowadzona przez interdyscyplinarny zespół specjalistów.

Pamiętajmy, że poszerzanie diety dziecka to proces, który wymaga czasu i cierpliwości. Małe kroki i konsekwencja to klucz do sukcesu w przezwyciężaniu wybiórczości pokarmowej.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Czym jest mutyzm wybiórczy ?

 

To pytanie zaprząta umysły rodziców zaniepokojonych tym, że ich dziecko nie mówi poza domem np. w przedszkolu lub szkole. Taki problem może nasuwać podejrzenie mutyzmu wybiórczego (selektywnego).

Zaburzenie zostało opisane po raz pierwszy w 1877 przez niemieckiego lekarza Kussmaula i nazwane „aphasia volentaria”, czyli afazja dobrowolna. Nazwa ta sugerowała błędnie, że dzieci z tym zaburzeniem świadomie wybierają ciszę. W 1934 r. angielski lekarz Tramer opisał kilka przypadków niemówiących dzieci i wprowadził  termin „elective mutism” - mutyzm planowany, nadal błędnie rozumiano to zaburzenie. Dopiero w roku 1994 w amerykańskiej klasyfikacji zaburzeń psychicznych (DSM IV) wprowadzono właściwszy termin mutyzm selektywny, zwany również wybiórczy, najtrafniej odzwierciedlający specyfikę tego zaburzenia.

Według międzynarodowej klasyfikacji zaburzeń psychicznych - ICD 10 kryteria diagnostyczne mutyzmu selektywnego F 94.1 przedstawiają się następująco:

  1. Ekspresja i rozumienie języka przez dziecko w granicach dwóch odchyleń standardowych.
  2. Możliwa jest do potwierdzenia niemożność mówienia w specyficznych sytuacjach, w których od dziecka mówienie jest oczekiwane, pomimo mówienia w innych sytuacjach.
  3. Czas trwania mutyzmu wybiórczego przekracza 4 tygodnie.
  4. Zaburzenia nie wyjaśnia brak znajomości języka mówionego wymaganego w sytuacjach społecznych, w których występuje niemożność mówienia.
  5. Wykluczono występowanie całościowych zaburzeń rozwoju.

Kryteria według DSM IV (APA,2000):

  1. Brak mówienia w określonych sytuacjach (w których mówienie jest oczekiwane) pomimo mówienia w innych.
  2. Zaburzenie utrudnia osiąganie sukcesów edukacyjnych lub zawodowych oraz komunikację społeczną.
  3. Czas trwania zaburzenia wynosi co najmniej 1 miesiąc (nie ogranicza się do pierwszego miesiąca w szkole).
  4. Brak mówienia nie wynika z braku znajomości języka lub dyskomfortu związanego z posługiwania się danym językiem.
  5. Zaburzenia nie można wyjaśnić poprzez zaburzenia komunikacji (np.jąkanie), całościowe zaburzenia rozwoju (autyzm), zaburzenia psychotyczne (schizofrenia).

Cechy charakterystyczne mutyzmu wybiórczego:

Prawdziwe przyczyny braku mówienia są natury psychologicznej, a ściślej ujmując, wynikają z rzeczywiście odczuwanego lęku i innych trudnych uczuć. Rozpoznanie musi być poprzedzone dokładną diagnozą stanu psychicznego i somatycznego dziecka. Konieczne jest wykluczenie zaburzeń słuchu oraz neurologicznych przyczyn zaburzeń mowy. Milczenie w przedszkolu lub szkole w przypadku dziecka z mutyzmem selektywnym nie jest spowodowane poważnymi trudnościami w wymowie, jąkaniem, autyzmem, opóźnieniem umysłowym czy uszkodzeniem ośrodków mowy. Dziecko z mutyzmem selektywnym funkcjonuje więc zazwyczaj w normie rozwojowej i intelektualnej. Potrafi mówić, a nawet jest gadatliwe i hałaśliwe w wybranym przez siebie otoczeniu, najczęściej domu rodzinnym. Jedynie około 20-30% dzieci z mutyzmem selektywnym ma zaburzenia mowy, nie jest to jednak przyczyna zaburzenia, tylko cecha towarzysząca (Cohan, 2008). Brak mówienia nie wynika również z krnąbrności, zuchwalstwa czy manipulowania. Mutyzm wybiórczy należy raczej rozpatrywać w kategoriach zaburzenia lękowego oraz fobii przed mówieniem.

Mutyzm nie jest tożsamy z nieśmiałością, z której dziecko „wyrośnie”. Dziecko z mutyzmem niekoniecznie musi być nieśmiałe.

Dziecko z mutyzmem selektywnym w pewnych sytuacjach społecznych może być roześmiane i radosne, chętnie angażować się w różne zabawy, a nawet je inicjować- nie może jednak zdobyć się na wydobycie z siebie głosu lub tylko szepcze. Ponieważ mówienie wiąże się z wielkim stresem, dziecko broni się przed nim, komunikując się za pomocą gestów i mimiki.

Dzieci z mutyzmem selektywnym nie są z natury samotnikami, mają potrzeby społeczne, chcą być akceptowane i lubiane.

Chociaż dziecko jest świadome tego, że mówienie umożliwia zawiązanie bliskich relacji to mówienie, a w szczególności rozpoczynanie rozmowy jest niewiarygodnie trudne dla niego. Mają uczucie ściśniętego gardła i bycia ciągle „na świeczniku”, które uniemożliwia im zabranie głosu. Z tego powodu dziecko może niechętnie uczestniczyć w różnych zajęciach grupowych, zwłaszcza gdy wiąże się to ze spotkaniem zupełnie nowych osób. Dzieci te mogą wydawać się pozbawione emocji, unikać kontaktu wzrokowego lub stać nieruchomo- taka reakcja może być szczególnie widoczna, gdy dziecko z mutyzmem selektywnym widzi nas po raz pierwszy. Łatwiej im nawiązać relacje z dziećmi w swoim wieku, w kameralnej atmosferze mogą pojawić się pojedyncze słowa.

Milczenie dziecka poza wybranym przez nie środowiskiem nie jest problemem sporadycznym, lecz stałym w czasie. Dotyczy nie tylko najmłodszych dzieci.

Rozpoznanie wymaga, by brak mówienia był utrwalony w czasie (miesiąc i dłużej), sytuacje zaś, w których dziecko mówi lub nie, występowały w sposób konsekwentny i przewidywalny. Milczenie dziecka, chociażby w szkole lub przedszkolu, nie jest więc zależne od jego nastroju czy samopoczucia. Ponieważ mutyzm selektywny to nie „coś, z czego dziecko wyrasta”, to nie leczony lub nie prawidłowo zdiagnozowany mutyzm utrwala się. Dziecko starsze może co prawda rozmawiać z wybranym przez siebie rówieśnikiem lub odpowiadać „dzień dobry”- nadal jednak może mieć blokadę przed zabraniem głosu w grupie; czytaniem, śpiewaniem lub recytowaniem  na forum. Dzieje się tak z powodu lęku, który nadal jest obecny, chociaż występuje w innej postaci niż we wczesnym dzieciństwie. Jeśli dziecko nie otrzyma pomocy terapeutycznej, mutyzm może zakorzenić się- nastolatek może dojść do wniosku, że nie warto szukać pomocy, nikt go nie zrozumie i musi izolować się.

Wczesna diagnoza jest bardzo ważna, ponieważ mutyzm wybiórczy jest bardziej podatny na terapię w początkowym stadium.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

 

Gdy za oknem mroźno, szaro i ponuro, większość rodziców wzdryga się na samą myśl o przechadzkach. Tymczasem zimowe spacery są doskonałą inwestycją w zdrowie malucha. Dlaczego?

A jak apetyt

Przebywanie na świeżym powietrzu wzmaga apetyt. Dzięki przedpołudniowym wędrówkom nawet największe niejadki zjedzą obiad ze smakiem. Należy pamiętać, by przed wyjściem na spacer podać dziecku ciepły, sycący posiłek, a do torby spakować pożywną przekąskę.

D jak dotlenienie

Świeże, rześkie powietrze przyspiesza cyrkulację krwi w naczyniach krwionośnych i zwiększa przyswajanie tlenu. Dotleniony organizm sprawniej funkcjonuje, mózg lepiej się rozwija, a na buzi dziecka malują się zdrowe rumieńce. Codzienne spacery dostarczają mu także porcję witaminy D, której głównym źródłem są promienie słoneczne.

O jak odporność

Gdy temperatura nie spada poniżej -10 st. C, spacer z dzieckiem – także tym najmłodszym, jest jak najbardziej wskazany. Zmieniające się warunki pogodowe, umiarkowany kontakt z bakteriami czy wirusami to świetny trening dla układu odpornościowego. Maluchy, które regularnie spacerują i nie są przegrzewane, rzadziej chorują.

R jak ruch

Spacery stanowią doskonałą okazję do odkrywania świata i wspólnego spędzania czasu. Dzieci nabywają nowe umiejętności, uczą się i rozwijają chłonąc otaczającą je przestrzeń wszystkimi zmysłami. Zabawy na śniegu, lepienie bałwana, jazda na sankach czy gonitwy w zaspach to tylko niektóre z atrakcji czekających na malucha zimową porą. Aktywność fizyczna na świeżym powietrzu rozbudza w dziecku ciekawość świata, pomaga w pozytywny sposób rozładować energię i sprawia, że po powrocie do domu zmęczony wrażeniami smacznie zasypia.

S jak sen

Ruch na świeżym powietrzu, a w przypadku niemowląt, nawet sama przejażdżka w wózku, poprawia jakość snu. Drzemka podczas spaceru, gdy maluch oddycha spokojnie i głęboko, sprzyja lepszemu dotlenieniu organizmu. Ponadto, regularne spacery pomagają w wypracowaniu stałego rytmu dnia. Malec nabiera stałych przyzwyczajeń. Łatwiej jest mu zrozumieć, że dzień służy do aktywności, a noc jest po to, by spać.

Zimowe spacery – o czym pamiętać?

Przed wyjściem z domu należy zwrócić szczególną uwagę na ubiór i ochronę delikatnej skóry malucha. Ważne, by przylegające bezpośrednio do ciała body i pajacyk lub kaftanik były wykonane z naturalnych, przewiewnych tkanin. To najlepszy sposób by uniknąć zarówno pocenia się dziecka, jak i nadmiernej utraty ciepła.

Należy pamiętać by około kwadrans przed wyjściem posmarować wszystkie części ciała, które pozostaną odkryte (policzki, czoło, nosek, podbródek) oraz dłonie, odpowiednim kremem ochronnym. Warto zwrócić uwagę na to, by kosmetyk zawierał nie tylko składniki ochronne, ale także łagodząco-nawilżające oraz mineralny filtr przeciwsłoneczny o faktorze minimum SPF 15.

W pierwszych tygodniach życia dziecko jest bardzo wrażliwe na zmianę temperatury, jego organizm szybciej się wychładza. Dlatego, trzeba co jakiś czas sprawdzać czy nie jest mu zimno. W tym celu dotyka się karku lub pleców malca. Skóra powinna być ciepła i sucha. Jeśli kark jest chłodny, zapewne maleństwu jest zimno i należy staranniej je okryć.

Z zimowego spaceru warto zrezygnować, gdy pogoda nie sprzyja. Jest silny, porywisty wiatr, temperatura spada poniżej -10 st. C, pada śnieg lub dziecko choruje.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Święta Bożego Narodzenia to dla dzieci czas pełen magii i niezapomnianych wrażeń. Ale to nie tylko zabawa i radość – ten okres może rownież wpływać na emocjonalny i społeczny rozwój najmłodszych. Jak więc święta wpływają na dzieci i co rodzice mogą zrobić, aby ten czas był dla nich jak najbardziej wartościowy?

Rola tradycji w rozwoju dziecka:
Tradycje świąteczne, takie jak dekorowanie choinki, wspólne śpiewanie kolęd czy przygotowywanie świątecznych potraw, odgrywają ważną rolę w budowaniu poczucia bezpieczeństwa i przynależności u dzieci. Regularne, powtarzające się rytuały rodzinne pomagają budować stabilne środowisko, które jest niezbędne dla zdrowego rozwoju emocjonalnego. Ponadto tworzenie własnych, wyjątkowych tradycji świątecznych może być świetną okazją do integrowania rodziny.

Uczucie wdzięczności i dawanie:
Święta to doskonała okazja, aby nauczyć dzieci wartości takich jak wdzięczność, dzielenie się czy też pomaganie innym. Rodzice mogą wspólnie z dziećmi wybierać prezenty dla rodziny i przyjaciół, angażować je w przygotowania czy działania charytatywne lub uczyć wyrażania wdzięczności za drobne przyjemności, których na codzień nie doceniamy.

Magia i wyobraźnia:
Święta to również czas, który stymuluje wyobraźnię dziecka. Wiara w Świętego Mikołaja, renifery czy elfy nie tylko dodaje uroku temu okresowi, ale również może rozwijać dziecięcą kreatywność i zdolności poznawcze. Ważne jest jednak, aby rodzice znaleźli równowagę między zachęcaniem do fantazjowania a uczciwym i szczerym komunikowaniem się z dziećmi i pamiętali, że zaszczepienie u dzieci zbyt silnej wiary w świat magiczny, może wiązać się później z dużym rozczarowaniem.

Stres i przeciążenie:
Święta, poza wszystkimi pozytywnymi aspektami, mogą być również źródłem stresu szczególnie dla młodszych dzieci. Większe spotkania rodzinne wiążą się z dużą liczbą gości, hałasem, zmianami w rutynie czy nadmierną ilością bodźców. Rodzice powinni być uważni na dziecko i zwracać uwagę na sygnały, gdy dziecko czuje się przebodźcowane. W razie potrzeby dobrze jest dostosowywać plany, tak aby zapewnić małemu człowiekowi wystarczająco dużo czasu na odpoczynek, sen, spokojną zabawę czy czytanie książek.

Rola rodziców:
Aby święta były pozytywnym doświadczeniem dla dzieci, rodzice powinni być świadomi ich potrzeb zarówno fizycznych, jak i emocjonalnych. Oznacza to nie tylko wspólne celebrowanie, ale również dbanie o granice dzieci, a także dawanie przestrzeni na wyrażanie uczuć, zadawanie pytań i rozmowę o tym, co dzieje się wokół nich.

Święta mogą być dla dzieci wyjątkowym czasem, pełnym radości, magii i nauki. Poprzez świadome uczestniczenie w świątecznych tradycjach, rodzice mogą pomóc swoim dzieciom w rozwoju emocjonalnym, społecznym i poznawczym. Pamiętając o potrzebie równowagi i zrozumienia, mogą sprawić, że ten czas będzie dla najmłodszych nie tylko magiczny, ale także budujący i rozwojowy.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Każde dziecko rozwija się według tego samego wzorca i pokonuje kolejne kamienie milowe, zyskując coraz większą samodzielność i sprawność ruchową. Największy rozwój motoryki ma miejsce podczas pierwszego roku życia. Mając ok. trzy miesiące, dziecko zaczyna podnosić główkę, a w wieku pół roku uczy się już samodzielnie siedzieć. Potem, ok. 9 miesiąca, stopniowo zaczyna raczkować, a mając rok stawia już swoje pierwsze kroki. Warto wyposażyć dom w miękki dywan oraz maty do zabawy, które będą chroniły maluszka przy częstych upadkach, które będą mu towarzyszyły na początku nauki chodzenia. Jest to naturalny proces, ponieważ dziecko nie kontroluje jeszcze ruchów i zbyt dużej głowy względem reszty ciała. Dla rozwoju małego dziecka warto też nie wyręczać go we wszystkim, tylko czasem położyć zabawkę obok, żeby maluch sam spróbował po nią sięgnąć. 

Dzieci, które nie osiągnęły wspomnianych wyżej kamieni milowych w oczekiwanym okresie, potrzebują odpowiedniego wsparcia i stymulującego środowiska do rozwoju. Warto jak najszybciej skorzystać z pomocy fizjoterapeuty, który ma doświadczenie w leczeniu zaburzeń rozwojowych u dzieci, a zwłaszcza wspiera umiejętności motoryczne, takie jak mobilność, siła mięśni, równowaga oraz elastyczność stawów. 

Jak dbać o motorykę malucha?

Motorykę dzielimy na małą i dużą. Motoryka duża to ogólna sprawność fizyczna, która obejmuje wszelkie ruchy, które angażują ciało, natomiast motoryka mała odnosi się do sprawności dłoni i palców, która wymaga precyzji i koncentracji. Rozwija się ją przez naukę pisania, rysowania, rzeźbienia, zawiązywania butów czy zapinania guzików. Na początku dziecko może trenować motorykę małą, układając wieże z klocków czy ucząc się chwytać jedzenie. Kreatywną formę treningu niezbędnych umiejętności motorycznych u dziecka wspiera również suchy basen bez kulek lub z miękkimi piłeczkami, który został zaprojektowany z myślą o terapii integracji sensorycznej. W takim basenie maluch może w bezpieczny sposób się bawić, rozwijając przy tym koordynację ruchowo-wzrokową, poznając kolory czy wzmacniając chwyt. Natomiast gdy mówimy o motoryce dużej, mamy na myśli aktywności takie jak chodzenie, bieganie, skakanie, gra w piłkę czy jazda na rowerze. Należy pamiętać o tym, że motoryka duża nie przestaje się rozwijać, kiedy dziecko nauczy się chodzić, jest to ciągły rozwój, który najłatwiej wspierać poprzez różne aktywności na świeżym powietrzu.

Contact Information

rodo 

Adresy email: Inspektora Ochrony Danych Osobowych

Miejski Żłobek Nr. 2 -- iod.r.andrzejewski@szkoleniaprawnicze.com.pl    

Miejskie Przedszkole Integracyjne "Smerfowa Kraina 

 --    iod.r.andrzejewski@szkoleniaprawnicze.com.pl